24 lutego 2019

Mój żołądek bardzo źle reaguje na "chemiczne jedzenie". Na ogół nie mam z tym problemu, bo takiego jedzenia po prostu nie znajdziecie w naszej kuchni. Sytuacja zmienia się jednak przed zawodami. Wiadomo - przed startem najlepiej wchodzi chleb lub bułka z dżemem. Tylko że ten chleb lub bułka najzwyczajniej w świecie mi szkodzi. Kupowałam pieczywo w różnych miejscach, a właściciele bądź sprzedawcy zawsze zarzekali się że ich pieczywo jest pyszne, zdrowe, bez ulepszaczy, polepszaczy, konserwantów, wzmacniaczy smaku i tak dalej. Tyle że ja już w to nie wierzę, bo i tak mi szkodzi. Zawsze!!! Dwa dni temu, w ramach eksperymentu "wyprodukowałam" takie oto bułeczki, a do tego razem ze Zbyszkiem stworzyliśmy pyszny dżemik ananasowy. Mój żołądek jest wreszcie szczęśliwy :) 

 

Śniadanie bez chemii

Zrobione w WebWave CMS