29 maja 2019

Jakiś czas temu do mojej szafy zawitał nowy lokator: Columbia Montrail Colorado III UTMB.  Buty stały przez pewien czas w kartonie, bo nie było okazji aby je wypróbować. Owszem, biegałam w nich po leśnych szutrowych ścieżkach, ale chyba nie do takiej nawierzchni przeznaczył je producent.

W końcu jednak okazja się nadarzyła. Buciki pojechały ze mną na obóz do Zakopanego. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że niestety sobie nie poradziły.

Owszem, zdają egzamin na szutrowych i kamienistych ścieżkach, ale pod warunkiem że jest sucho. Jednak mokry granit to dla butów zbyt duże wyzwanie. Podeszwa z Gryptonitu najzwyczajniej na świecie się ślizga, zarówno na podbiegach jak i na zbiegach.

Poza tym jednym, ale tak się składa że najważniejszym mankamentem nie ma się do czego przyczepić, bo na stopie leżą wręcz idealnie, podobnie jak idealnie wypływa z nich woda po biegu przez górskie potoki :)

Owszem, będę w nich trenować, ale na szutrowych i leśnych ścieżkach. W Alpy buty raczej ze mną nie pojadą.

 

 

 

Buty, buty, buty... czyli jak dobrze mieć dużą szafę

Zrobione w WebWave CMS